środa, 14 grudnia 2011

www.ogrodnictwo.com: Rośliny drapieżne, gratka dla hodowców

http://ekranik.blogspot.com/2011/04/rosliny-drapiezne-gratka-dla-hodowcow.html?spref=bl: Rośliny drapieżne cieszą się na przestrzeni lat niezmierną popularnością. Dzieje się tak nie tylko za sprawą ich atrakcyjnego wyglądu, lecz ...

wtorek, 8 listopada 2011

SZCZEPIENIA PSÓW

7 tydzien: odrobaczenie

8 tydzień: szczepionka przeciw nosówce i parwowirozie

11 tydzień: szczepionka wieloważna uodporniajaca na:
-nosówkę
-parwowiroze
-parainfluenze
-leptospiroze
-adenowirozę typ 2
-hepatitis
-coronawirozę

14 tydzień:szczepionka przeciw wsciekliźnie

Kolejne szczepienia wykonuje się co roku.
Jest to standardowy program szczepień. Ale ostatecznie to lekarz weterynarii podejmuje indywidualne decyzje co do wariantu szczepień, zgodnie z wiedzą na temat chorób panujących na danym terenie. Szczepionki dla psów mają postać szczepionek skojarzonych czyli zawierają w jednej dawce osłabione wirusy lub bakterie kilku chorób jednocześnie. Najczęściej wystarczy jeden zastrzyk aby zaszczepić psa na wszystkie choroby.

Na wściekliznę szczepimy psa po 2 miesiącu życia. Mamy trzy miesiące na to szczepienie. Pięciomiesięczny pies musi już być obowiązkowo zaszczepiony na wściekliznę.
Jeśli planujemy wyjazdy zagraniczne z naszym ulubieńcem, powinniśmy szczególnie pilnować terminów szczepienia na wściekliznę. Niektóre kraje wymagają też szczepień na inne choroby, odrobaczeń, profilaktyki przeciwkleszczowej

.Każdego psa, którego bierzemy do domu powinniśmy poddać szczepieniom na kilka podstawowych chorób. Ponieważ większość szczepionek niszczy naturalne przeciwciała otrzymane z mlekiem matki, pierwsze szczepienia powinny się odbyć dopiero po odstawieniu szczeniąt od matki czyli ok. 6-7 tygodnia życia.

Przygotowanie do szczepienia


Na tydzień przed każdymi szczepieniami powinno się zwierzę odrobaczyć (nie dotyczy to zwierząt odrobaczanych regularnie przez cały rok).

Kiedy nie należy szczepić


  • jeśli zwierzę jest aktualnie chore (nie dotyczy to chorób przewlekłych np. niewydolności wątroby, nerek, cukrzyca),
  • jeśli istnieje prawdopodobieństwo silnego zarobaczenia zwierzęcia (szczepionka może być nieskuteczna),
  • w okresie ciąży (tylko w wyjątkowych przypadkach można zaszczepić ciężarną sukę),
  • jeśli szczenię ma mniej niż 6 tygodni. Jeśli przy poprzednich szczepieniach dochodziło u psa do reakcji alergicznych, grożących utratą życia, najpierw należy zmienić szczepionkę. Dopiero po kolejnej reakcji alergicznej powinno się zrezygnować ze szczepienia.





 

piątek, 4 listopada 2011

polski chart

Istnienie charta polskiego jest udokumentowane od XIV wieku. Pierwotnie służył do polowań na ptactwo - dropie. Był ulubionym psem szlachty polskiej. Wywodzi się on od chartów azjatyckich takich jak np. Saluki, Tazy. Po II wojnie światowej charty polskie na terenie południowej Polski dostawały się na ogół w ręce kłusowników[potrzebne źródło]. Zakazano polowań z chartami, a psy w typie charta likwidowano. Ich trzymanie i hodowla została obłożona specjalnym pozwoleniem, przepis ten obowiązuje do dnia dzisiejszego.
Współczesną hodowlę chartów polskich zapoczątkował Stanisław Czerniakowski, który zakupił w okolicach Rostowa nad Donem dwie suki - Tajgę i Striełkę oraz jednego psa - Elbrusa. Z skojarzenia Tajgi i Elbrusa urodził się pierwszy zanotowany miot chartów polskich. [1]

czwartek, 3 listopada 2011

polski owczarek nizinny

PON jest psem bardzo uczuciowym, ogromnie przywiązanym do opiekuna. Ma silny instynkt terytorialny, szczególnie samce bywają bardzo skuteczne w obronie własnego terytorium i rodziny. PON szybko się uczy, ma doskonałą pamięć, ale nie jest "automatem" do powtarzania wciąż tych samych poleceń. Z PON-em pracuje się na zasadach partnerskich. Jeśli decydujemy się na PON-a, musimy się liczyć z tym, że oddanie go nie wchodzi w grę. Rozstanie z ukochanym panem może nawet przypłacić życiem.
Szata wymaga regularnego czesania i kąpieli. Zadbany PON jest psem bardzo efektownym. PON to typowo polski pies. Pochodzi z równin, gdzie od setek lat używany był do pilnowania owiec. Nie dbano przy tym o czystość rasy. Nie liczył się wygląd, a użytkowość. Dopiero pod II wojnie światowej zaczęto wyodrębniać tę rasę, tak, że w latach 60 została oficjalnie uznana. Później, także, polskie owczarki nizinne stały się popularne i w Niemczech.

Polskie owczarki nizinne to psy pasterskie. Mają silny instynkt zaganiający i stróżujący. Ponadto gęsta szata chroni je przed ugryzieniami drapieżników.

Pony są odważne, pełne temperamentu. Jako psy pasterskie są z natury samodzielne. Wymagają więc konsekwentnego traktowania. Mają skłonności do kłusowania i włóczęgostwa. Są nieufne wobec obcych, ale nie - agresywne.



Polski owczarek nizinny to mocny, muskularny pies. Porusza się swobodnie mimo gęstej szaty.

Wysokość: 42-50 cm

Trzeba uważać na karmę, gdyż mają skłonności do tycia.

polski owczarek podhalański

Pochodzenie

Owczarek podhalański pochodzi z Karpat, z pogranicza Polski, Czech i Słowacji. Jest blisko spokrewniony ze słowackim czuwaczem i kuwaszem z Węgier. Wszystkie te rasy wywodzą się od jednego białego psa pasterskiego, który służył owczarzom z terenów między Karpatami a Dunajem - Wołochów.

Cechy charakteru i użytkowość

Owczarek podhalański to przede wszystkim pies pasterski, przystosowany do samodzielnego pilnowania owiec. Dlatego jest niezależny i wymaga konsekwentnego wychowania. Jest pojętny i inteligentny, więc prowadzenie nie stwarza dużo problemów, jeżeli robi się to w umiejętny sposób.

Są to psy towarzyskie, rodzinne. Tolerują wszystkich w rodzinie i wszystkie zwierzęta mieszkające w domu. Jednocześnie są nieufne wobec obcych. Potrafią stanąć w obronie pana. Owczarki podhalańskie nadają się do trzymania zarówno w domu jak i na wsi, trzeba im jednak zapewnić dość ruchu, gdyż pochodzące z gór przyzwyczajone są do przestrzeni.

Wygląd

Owczarek podhalański ma długi, masywny tułów, muskularne łapy. Jest silny i wytrzymały. Sierść długa, falista lub prosta, biała. Łatwo się ją pielęgnuje. Od czasu do czasu trzeba ją czesać i w razie potrzeby wyjąć rzepy i patyki.

Pies gończy polski

GOŃCZY POLSKI to oficjalna nazwa - ostatniej (piątej) polskiej rasy psów, której wzorzec został zatwierdzony i zarejestrowany w ZKwP w 1983r.
GOŃCZY POLSKI to jedna z odmian polskich psów gończych, które od dawna dawien towarzyszyły nam w życiu, nawet za czasów Polski szlacheckiej! Już wtedy występujące polskie psy gończe, różniły się od siebie w typie, w zależności od ukształtowania terenu, jak i zwierzyny na którą polowały. Jeszcze przed II wojną światową powszechnie nazywano je "ogarami polskimi". Niestety, wojna poczyniła również spustoszenie również w polskiej kynologii.Pierwszą osobą która zainteresowała się w tym okresie tragiczną sytuacją polskich psów gończych był płk Józef Pawłusiewicz, myśliwy z dziada, pradziada. Zebrał on psy odziedziczone po swoim ojcu oraz resztki ocalałych z zawieruchy wojennej ogarów polskich (głównie w Bieszczadach i na Podkarpaciu) i zaczął je hodować pod przydomkiem "z Karpat".
Pod koniec lat 50-tych ub. wieku, inny zwolennik i wielbiciel polskich psów gończych, płk Piotr Kartawik sprowadził do kraju ogary polskie z Kresów Wschodnich (Białorusi), były to psy większe, cięższe, zawsze o umaszczeniu czaprakowym. Powstała sytuacja kuriozalna, mieliśmy w kraju zarejestrowaną rasę OGAR POLSKI, ale rozróżniano w niej dwa typy: "typ Pawłusiewicza" oraz "typ Kartawika".









środa, 2 listopada 2011

jak zbudowac legowisko dla psa

Jezeli jest to pies podwórkowy to budujemy dla niego bude.U stolarza zakupiliśmy kantówkę 3x6 i 3x3 i sosnową boazerię wykorzystaliśmy styropian 3cm który został jeszcze z budowy (ten najbardziej miękki który wkładaliśmy do ściany trójwarstwowej) oraz deski i kawałki OSB pozostałe po budowie. Koszt budy wyniósł około 250-280 PLN Buda z założenia miała być jednospadowa. W wyższej ścianie bocznej zaprojektowaliśmy wejście do nieocieplonego przedsionka i dopiero w głębi niego wejście do właściwej komory.

W pierwszej kolejności zostały wykonane ramy dłuższych ścian z kantówki 3x6 cm ponieważ tylna ściana ma być mniejsza nadmiar kantówki wykorzystano do zrobienia nóżek, które pozwolą później na solidne zakotwiczenie budy. Nóżki zostały wzmocnione kawałkami kantówki. Boki ram połączone zostały na tzw capy. Ramy widoczne na zdjęciach mają również przygotowane podcięcia (capy) do belek, które połączą je ze sobą.

Każda ściana została podzielona poprzeczką do której przymocowana będzie przegroda między przedsionkiem a główną komorą. Na zdjęciu zbliżenie na połączenie tej belki z ramą ściany

Z braku bardziej profesjonalnych narzędzi capy wykonywane były starymi ciesielskimi technikami czyli nacinane piłką i wykańczane dłutem. Mój pradziadek (cieśla) byłby z mojego brata dumny.

Założenie belek łączących dwie ramy i nadających kształt budzie zakończyło pierwszy dzień zmagań. Następnego dnia panowie wycięli z OSB podłogę, która została przybita do konstrukcji od spodu. Następnie w środku w okół podłogi zamocowano kantówkę 3x3cm, która pozwoliła na włożenie styropianu i drugiej warstwy podłogi. Ponadto z kantówki 3x3 cm wykonane zostały dodatkowe belki poziome na środku każdej ściany mające na celu usztywnienie poszycia. Belki mocowane były do ram za pomocą metalowych kątowników.

Po włożeniu styropianu i wstępnym dopasowaniu podłogi rozpoczęło się obijanie boazerią wnętrza komory głównej. Na zdjęciach poniżej widać styropian częściowo przykryty druga warstwą podłogi oraz poszycie trzech ścian.

Ściana między przedsionkiem a główną komorą obijana była boazerią poziomo, aby łatwiej było wykonać próg. Wysoki próg i stosunkowo mały otwór wejściowy w psiej budzie to ważne elementy. Mały otwór ułatwia psu ogrzanie budy a wysoki próg zapobiega wypadaniu słomy z budy.

Po wykonaniu wewnętrznego poszycia zostało ono zaimpregnowane kaponem. Potem wzdłuż dłuższych ścianek zamocowano dwie listwy podtrzymujące sufit komory. Przycięte i złożone kawałki boazerii zostały zaimpregnowane kaponem i ułożone na listwach a następnie przybite do nich.

Dalej to już poszło z górki. Ściany głównej komory zostały wypełnione styropianem i całość chłopcy obili boazerią. Po przewiezieniu na miejsce buza została zamontowana i wykonano dach z desek starej budy. Ponieważ buda jest dość duża, żeby nie zabierać miejsca w kojcu zamontowano ją na zewnątrz. Buda została wkrętami przymocowana do kątowników, które tworzą konstrukcję kojca. Następnie siatka w miejscu wejścia do przedsionka została wycięta i wzmocniona prętem. Pręt został przybity do budy tzw skoblami. Dodatkowo wspomniane na początku nóżki wbite w ziemię zapobiegają odsuwaniu się budy.

Pozostało jeszcze zakupienie paczki gontu bitumicznego aby zabezpieczyć drewniany dach przed opadami i podnieść estetykę naszego dzieła. No i zewnętrzne poszycie trzeba zabezpieczyć kaponem, gdyż przed montażem zabezpieczono tylko ściankę przylegającą do siatki.